Raport IAB. Internet 2004. Polska, Europa, świat.
E-commerce 2004
Formy reklamowe 2004
Badania internetu
Modele zakupu powierzchni reklamowych
Raport "Polski rynek internetowy po I półroczu 2004"
Raport "Internet i mobile 2003"
IAB Poland Report - "Polish internet market after two quarters of 2004"
E-commerce 2004

Płatności on-line
Już od kilku lat liczba sklepów internetowych w Polsce pozostaje na mniej więcej tym samym poziomie i oscyluje w granicach 600-700. Zauważalnym trendem od połowy 2003 roku jest natomiast powstawanie przedsięwzięć o zdecydowanie niszowym charakterze. Przedsiębiorcy coraz częściej kierują się zasadą, że do sukcesu w e-handlu nie wystarczy po prostu sam sklep internetowy, lecz dobry pomysł na produkt. I to właśnie dobry produkt w połączeniu z szybkim i tanim kanałem dystrybucji przyciąga konsumentów do zakupów on-line. Płatność kartą płatniczą za towary i usługi umożliwia w Polsce około 600 e-sklepów, z czego 407 jest obsługiwanych w tym zakresie przez eCard, który posiada 88 proc. udziałów w rynku autoryzacji internetowych (wartościowo - na koniec drugiego kwartału 2004), a około 200 przez PolCard.



Pomimo, że dynamika przyrostu nowych klientów eCard utrzymuje się od dwóch lat na poziomie 9 proc. kwartalnie, przychody spółki rosną co roku w tempie kilkusetprocentowym. Główną przyczyną wzrostu przychodów jest zwiększająca się atrakcyjności oferty sklepów internetowych. Istotne znaczenie odgrywa także wzrost dostępności kart płatniczych spowodowany rozwojem usług bankowych w Polsce oraz niknącymi obawami klientów o bezpieczeństwo transakcji.

Zaufanie do polskich e-sklepów bierze się również z charakteru jaki przybrał polski e-handel. Zdecydowana większość, bo aż 85 proc. przedsięwzięć e-commerce w Polsce to takie, które nie mają wymiaru wyłącznie wirtualnego. Są to przedsięwzięcia, w których internet jest jednym z wielu kanałow dystrybucji. Jedynie 15 proc. sklepów sieciowych w Polsce można uznać na typowo wirtualne. Oczywiście taki stan rzeczy znacznie wpływa na stabilność takich przedsięwzięć, za czym stoi większe zaufanie klientów a o to przecież głównie chodzi w świecie e-handlu.

Kolejną istotną tendencją obserwowaną od początku 2004 roku jest zmiana nastawienia wielu podmiotów wykorzystujących do tej pory własne strony internetowe jedynie w celach informacyjnych (branża turystyczna, telekomunikacyjna, prasa czy usługi medyczne). Strony takie są coraz częściej wyposażane są w moduły transakcyjne.



Za postępująca edukacją rynku idzie zwiększenie obrotów i transakcji realizowanych on-line. Obroty z tytułu zautoryzowanych i rozliczonych przez eCard transakcji internetowych wyniosły w I połowie 2004 roku 93,2 miliona złotych i były ponad czterokrotnie wyższe niż w analogicznym okresie 2003 roku. Liczba rozliczonych transakcji wyniosła 218 927 sztuk i była niemal trzykrotnie wyższa niż w pierwszej połowie 2003 roku. Cały rok 2004 zamknął się dla rynku kwotą około 230 mln zł autoryzowanych transakcji.

Według udostępnionych danych rośnie także średnia wartość transakcji obsługiwanych w internecie. Średnia wartość transakcji zrealizowanej przez eCard w pierwszej połowie 2004 wyniosła 425 zł (dla porównania 250 zł pierwszej połowie 2003 r.). Główną przyczyną tego trendu był nagły wzrost ilości transakcji dokonywanych w serwisach linii lotniczych, firm turystycznych oraz sklepach oferujących usługi i sprzęt GSM. Średnia wysokość transakcji klientów linii lotniczych oscylowała w pierwszej połowie 2004 roku w granicach 830 zł., podczas gdy klientów księgarni, w analogicznym okresie, zaledwie 139 zł. W pierwszych dwóch kwartałach 2004 roku łączna wartość transakcji obsłużonych w internecie przy pomocy kart płatniczych wyniosła 107,2 mln zł, podczas gdy rok wcześniej wartość ta osiągnęła jedynie 28,4 mln zł.

Na koniec 2004 roku w Polsce w użytku było prawie 17 mln kart płatniczych. Niestety tylko niewielka ich część, bo zaledwie 2 mln szt była akceptowana w internecie. Niewątpliwie tak niski udział kart akceptowanych w sieci przyczynia się hamowania rozwoju rynku e-commerce w Polsce. Zmiana tej sytuacji leży po stronie banków emitujących karty płatnicze.

Udział kart płatniczych w płatności za towary kupowane drogą elektroniczną jest uzależniony przede wszystkim od specyfiki branży sieciowego sprzedawcy i przyjętego przez niego modelu biznesowego. Najwyższy udział transakcji opłaconych kartą notują linie lotnicze, gdzie wynosi on 50-60 proc. realizowanych płatności. Sklepy o dużo bardziej zróżnicowanym profilu klienta i szerszym portfelu produktów mogą jednak liczyć, że jedynie co czwarty klient rozliczy się przy pomocy karty płatniczej. Przykładem takiego podmiotu jest Merlin.pl, gdzie kartą posługuje się około 25 proc. klientów. Pozostali wybierają przelew bankowy, płatność przy odbiorze, elektroniczną portmonetkę czy Premium SMS.

Wyraźne ożywienie na rynku e-commerce przełożyło się na rekordowy wynik wypracowany przez firmy działające w sieci. IAB Polska szacuje, że łączne obroty w sektorze b2c (bez platform aukcyjnych) przekroczyły w 2004 roku 1 mld zł.

Wzrost obrotów handlu elektronicznego wiąże się także z powiększającą się rzeszą internautów. Konsumenci on-line coraz aktywniej poszukują także produktów w sieci, co przekłada się na rosnącą ilość odsłon w sklepach internetowych. W 2004 roku liczba odsłon w polskich sklepach internetowych przekroczyła pół miliarda i była dwukrotnie wyższa niż rok wcześniej.

Pomimo, że polski e-handel znajduje się jeszcze w fazie wczesnego rozwoju, 87 proc. spośród kilkuset istniejących w Polsce sklepów internetowych jest rentownych. Optymizmem powinny ponadto napawać inwestorów wyniki badań przeprowadzanych wśród polskich klientów. Wskazują one na rosnące zainteresowanie Polaków zakupami w sieci, co jest zresztą zgodne ze światowymi trendami. Prognozy wskazują, że w najbliższych latach e-handel będzie jedną z wiodących inicjatyw biznesowych w Europie.

Według danych z listopada 2003 roku, uzyskanych w badaniu ponad trzystu witryn internetowych (Prawdziwy Profil, Gemius SA) 31 proc. odwiedzających je kobiet zadeklarowało chęć dokonania w przyszłości zakupu on-line, wśród mężczyzn zamiar ten wyraziło aż 54 proc. badanych. Należy wspomnieć, że deklaracje te zostały najwyraźniej spełnione, gdyż rok 2004 był bardzo korzystny dla sektora e-commerce w Polsce.

Największymi zwolennikami transakcji on-line są osoby między 25 a 34 rokiem życia aż 49 proc. badanych w tej grupie planuje w przyszłości tradycyjny koszyk zastąpić wirtualnym. Również w pozostałych grupach wiekowych zaobserwowano znaczne zainteresowanie tą formą handlu i tak: 33 proc. młodzieży do 15 roku życia, prawie 40 proc. Polaków między 15-24 rokiem życia oraz 47,5 proc. badanych, starszych niż 35 lat potwierdziło chęć odwiedzin i zakupu w e-sklepach.

W 2004 roku średnio co czwarty polski internauta dokonywał zakupów w sieci. Wskaźnik ten wzrósł do 23 proc. z 16,5 proc. w roku 2003, i podwoił się w porównaniu z rokiem 2002. Pomimo tak szybkiego wzrostu zainteresowania zakupami w sieci - Polska, w porównaniu z krajami UE wciąż pozostaje w tyle pod względem liczebności e-konsumentów. W UE średnio 40 proc. kupujących korzysta z ofert prezentowanych w internecie.

Częstotliwość dokonywania zakupów w sieci rośnie wraz ze stażem internetowych konsumentów. Z badań przeprowadzonych wśród europejskich internautów przez Forrester Research wynika, że średnio co drugi użytkownik o stażu dłuższym niż 3 lata dokonał zakupu on-line w ciągu ostatnich 3 miesięcy, a tylko co trzeci z nich miał staż krótszym niż rok.

Branżą, która stała się impulsem dla całego polskiego rynku e-commerce w 2004 roku był segment tanich przewoźników lotniczych. Łącznie obroty tej branży stanowiły 76 proc. całości przepływów finansowych realizowanych w polskim internecie. Znaczny udział zanotowały także branże usług i sprzętu GSM (5 proc.) oraz turystyki (5 proc.), która od 4 lat stopniowo zwiększa swój udział w wydatkach. Co ciekawe, zauważalną tendencją jest zmniejszający się od kilku lat udział niegdyś sztandarowych produktów sprzedawanych w sieci - książek i płyt CD oraz sprzętu komputerowego, rośnie natomiast sprzedaż artykułów spożywczych, które zwiększyły swój udział w ciągu ostatnich 4 lat z 6 do 10 proc. (biorąc pod uwagę rynek z wyłączeniem linii lotniczych).

Nową kategorią produktów, które w 2004 roku silniej zaistniały w sieci są wszelkiego rodzaju produkty niematerialne, takie jak muzyka w formacie elektronicznym, programy antywirusowe czy usługi komputerowe. Co ciekawe konsumenci są również skłonni płacić za tego typu produkty i usługi on-line. Jak pokazują wyniki badań przeprowadzonych przez TYG już w 2003 roku 36 proc. internautów było skłonnych wydać pieniądze na zakup oprogramowania antywirusowego w sieci, a jedna piąta dokonałaby zakupu muzyki w internecie.

  
Internet od kilku lat jest najszybciej rozwijającym się kanałem marketingowym w Polsce

Wpływy z reklamy on-line w Polsce osiągnęły w 2004 poziom 87 mln złotych netto, co stanowi wzrost o około 74 proc. w porównaniu do roku 2003.

 
Raport IAB. Internet 2004. Polska, Europa, świat.
E-commerce 2004
Formy reklamowe 2004
Badania internetu
Modele zakupu powierzchni reklamowych
Raport "Polski rynek internetowy po I półroczu 2004"
Raport "Internet i mobile 2003"
IAB Poland Report - "Polish internet market after two quarters of 2004"
 
Powered by Unity